Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lombardia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lombardia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2012

A jednak ludzie Północy / After all people from the North

Zima bez śniegu i mrozu dla wielu z Was brzmi jak wspaniała bajka. Jednak co to za zima, kiedy choć raz nie ulepiło się bałwana, choć raz nie rzuciło śnieżkami? Czegoś brakuje.(*)
Dlatego żeby wypełnić tę pustkę, pojechaliśmy do Lombardii, do alpejskiej doliny przy szwajcarskiej granicy, do Valtelliny.
I tam też znaleźliśmy miejsca, które nie często są obiektami "masowego turysty", a zobaczylibyśmy jeszcze więcej gdyby nie... "mała świecąca bulwa mająca sygnalizować istotny fakt, na przykład awarię" (cyt. Madagaskar 2). I tak zakończyła się nasza wycieczka Fiatem Punto. Eh, te włoskie samochody.

(*) Agnieszka kategorycznie odcina się od powyższego twierdzenia.


Winter without snow and frost for lots of you sound like a wonderful fairy tale. However what kind of winter it is, when you didn't even once make a snowman, or even once didn't throw a snowballs? Something is missing. (*)
 That's why, to fill this void, we went to Lombardia, to the Alpine valleys near the Swiss border, to Valtellina.


And there we also find places that aren't often objects for 'mass tourists', and we would see even more if not... "A small flashing bulb designed to indicate something unordinary like a malfunction" (quoted in Madagascar 2). And that is how we ended our trip by Fiat Punto. Eh, these Italian cars.

(*) Agnes categorically distances itself from this claim.


Valltelina w swojej krasie... widok ze wzgórza / Valltelina in all beauty... view from hill