środa, 9 listopada 2011

Wycieczka do Ferentino

Esencja włoskiego miasteczka w pigułce.



Prawie jak Brama Grodzka w Lublinie... prawie :)

A oni tędy jeżdżą normalnie samochodami...

...tędy też, ale za kamienicą jest zakręt, na wprost schodki.

Matka Boska pilnuje wszędzie.

Włoski odpowiednik bazaru Różyckiego, d. Jarmarku Europa na Stadionie X-lecia  (oryginalna pisownia) i giełdy w Elizówce... z tą różnicą, że ten jest z II wieku przed naszą erą.

Średniowieczna bazylika z perspektywy starożytnych ruin.

Tympanon nad wejściem do Bazyliki pw. Jana i Pawła.

Szczegół znad drzwi bocznych.

Wnętrze bazyliki z obłędną mozaiką nie tylko na podłodze. Nie wiem, czy można tam robić zdjęcia, dlatego ta fotka "strzelona" prawie z ręki.

I tyle zostało z "wielkiego cesarstwa rzymskiego".

Jedna z wielu urokliwych kamienic.

Takich zaułków też nie brakuje.


Sam w wielkim mieście.




Konia z rzędem, kto odczyta napis.

Proza współczesnego życia miesza się z antyczną architekturą.


Słowa przewodnika: "Spójrzcie państwo na lewo... zobaczycie śmietniki uwidocznione dwa zdjęcia wyżej".

Katedra Santa Maria Maggiore. Niestety była zamknięta.

Resztki murów obronnych (w odbudowie z funduszy EU). Tą ulicą też jeżdżą samochody i to w dwóch kierunkach. Trąbienie ostrzegawcze jest na porządku dziennym.



Kawałek historii z drugiego wieku z konfrontacji z dwulatkiem. Dla ciekawych, Młody pokazuje właśnie T jak tata.

Widok ze wzgórza na "nowe miasto".

4 komentarze:

  1. Wow thats fantastic!!! Hope you enjoy it and find à happy life.
    I Would love to come and visit you.
    Lee looks great! I want to se him and hug him.
    Good luck my wonderful friends!

    Lova

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Co ja bym dała żeby w takim miejscu mieszkać ... Jak dobrze pójdzie to w kwietniu zajedziemy w odwiedziny. A Lesio taki malutki się wydaje przy takiej przestrzeni.
    Buziaki od nas i niech Wam się tam dobrze mieszka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Justi: Uważaj, czego sobie życzysz... marzenia potrafią się spełnić w najmniej oczekiwanym momencie... i co byś za to "oddała"?
    Zapraszamy, zapraszamy. Miejsce dla gości mamy :)

    Lova: We hope too. If you wish you will visit us... it is only a matter of buying ticket to Fiumicino. We will pick you up from there. Of course don't forget about Chris :) We have here planty of space for quests :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm... nie wiem co sobie pomyslalas, ale nie chodzilo mi o doslowne znaczenie tego zwrotu tylko przenosne, o zmiane pogody, architektury i otoczenia... a nie o marzenia bo te mam akurat inne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń